Perspektywa Gabriela
Dotarliśmy pod piekarnię w samą porę, by zobaczyć wysokiego blondyna rozmawiającego z Arią. Nie widziałem jej twarzy, ale widziałem, jak uśmiechał się do niej chłodno.
Nick warknął głośno. – Kto to, kurwa, jest?
Mężczyzna odszedł od niej i opuścił piekarnię. Przeszedł przez ulicę, wsiadł do samochodu i odjechał. Ledwo powstrzymałem Nicka przed ruszeniem za nim.
– Jeśli to był






