Punkt widzenia Gabriela
Nigdy nie czułem się lepiej.
Chciałem go wskrzesić tylko po to, by zabić go ponownie.
– Co my, kurwa, mamy z nim zrobić? – zapytał Jacob i odrzucił swój zakrwawiony nóż.
– Zostawcie go tutaj. Dzikie zwierzęta się nim zajmą – powiedziałem i cofnąłem się o krok od jego martwego ciała.
Wszyscy byliśmy przesiąknięci jego krwią. Nie miałem pieprzonego pojęcia, jak się domyjemy.






