Punkt widzenia Gabriela
Wyszedłem spod prysznica i westchnąłem z zadowoleniem. Cieszyłem się, że w końcu udało mi się zmyć z siebie krew tego skurwiela.
Szybko się wytarłem i ubrałem.
Zszedłem na dół i zobaczyłem, że wszyscy faceci byli już w kuchni. Dziewczyn jeszcze nie było.
Blake i Jacob siedzieli przy stole, rozglądając się po kuchni. Nick parzył kawę, stojąc do mnie tyłem.
– Gdzie jest Aria?






