Punkt widzenia Gabriela
Patrzyłem, jak Jacob wyciąga Arię na zewnątrz.
Oddech miałem płytki, zacisnąłem pięści. Co ona sobie, kurwa, myśli?
Wypadłem z kuchni i zobaczyłem Nicka krążącego po salonie.
Podniósł głowę, gdy tylko mnie usłyszał.
– Gdzie ona jest? – warknął.
– Na zewnątrz z Jacobem – powiedziałem i oparłem się o futrynę.
Warknął i dalej chodził w kółko.
– Co jest z nią nie tak, do kurwy






