Perspektywa Gabriela
– No dalej, Ario, skup się – powiedziałem, chwytając jej dłonie w swoje. – Dasz radę.
Westchnęła i zamknęła oczy. Widziałem, jak sięga do źródła swojej mocy. Ćwiczyliśmy przez ostatnie trzy dni i szło jej coraz lepiej. Potrafiła już projektować emocje, ale wciąż miała problem ze skupieniem ich na jednej osobie. Wczoraj przygnębiła nas wszystkich, kiedy rzutowała ból.
– Czujesz






