Moje zakłopotanie przerodziło się w gniew, a nastrój mi się zepsuł. Uraza narastała w mojej piersi, więc rzuciłam się twarzą w poduszkę. Co do cholery jest z tym mężczyzną nie tak? Jeśli mnie nie chce, mógłby mnie odrzucić!
Ignorując fakt, że serce mi podskoczyło, a wilczyca zapiszczała na myśl o kolejnym odrzuceniu, raz po raz uderzałam w materac, dając upust frustracji. Dlaczego sprawiał, że czu






