*VALENS*
Nigdy wcześniej nie spotkałem przeciwnika, którego nie zdołałbym powalić. Z niektórymi zajmowało to więcej czasu, z innymi mniej, ale liczyło się to, że ostatecznie zawsze wygrywałem. Nie bez powodu nazywano mnie zdobywcą. A jednak po raz pierwszy trafiłem na człowieka, który był zawsze o krok przede mną. To sprawiało, że miałem ochotę w coś uderzyć, skręcić komuś kark. Było to jak irytuj






