Robiłam sobie przerwę od pracy, przeglądając internetowy sklep z artykułami dla niemowląt, gdy ktoś zapukał do moich drzwi.
– Kto tam? – zapytałam, dodając do koszyka uroczą parę skarpetkowych bucików.
– To Lucian. Czy mogę wejść? – To była rzadkość, by ten Beta odwiedzał mnie w ten sposób, więc z zaciekawieniem zmarszczyłam brwi i zaprosiłam go do środka. – Dzień dobry, Luno – powiedział, a jego






