– Przeznaczony – cichy głos mojej wilczycy rozbrzmiał w mojej głowie i, jakby słysząc te słowa, Noah zmrużył oczy.
– Jesteś pięknym wilkiem, Marchewko. – Przemówił radosnym tonem, od którego gęsia skórka pokryła całe moje ciało.
Moja wilczyca widziała go po raz pierwszy, więc chociaż chciałam uciec, gdy Noah się zbliżał, by stworzyć dystans między nami, moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Dreszcz w






