– Pani, dokąd idziesz? – zapytała Sabrina.
– Proszę patrzeć pod nogi – zawołał Ian, gdy prawie potknęłam się o własną suknię.
Wiele oczu było zwróconych na mnie, ale to spojrzenie tamtej kobiety przyciągnęło mnie i pociągnęło ku niej. Nie znałam jej. Miała wyjątkowy wygląd, którego nie dałoby się zapomnieć, gdybym kiedykolwiek wcześniej ją spotkała. Śnieżnobiałe włosy upięte w kok, jedno oko niebi






