Wyglądało na to, że urodziłam się z wyrokiem śmierci.
– Podchodzisz do tego wszystkiego z taką nonszalancją – mruknęłam, po czym westchnęłam.
Mógł podchodzić do tego z nonszalancją, ponieważ te sprawy go nie dotyczyły. To ja byłam hybrydą, tą o nieznanym pochodzeniu, i tą, na którą mogli polować magowie uważający mnie za plugastwo.
– Jako Księżycowa Królowa i osoba władająca magią ducha, niewielu






