Byłam wdzięczna, że obowiązki Króla Alfy, Killiana, wezwały go, zanim mnie pocałował, ponieważ dało mi to czas na zebranie myśli. Killian był moim przeznaczonym. Nasza udawana więź stała się prawdziwa. Jeszcze niedawno mówiłam o ustaleniu ram czasowych dla naszej umowy, myśląc, że on znajdzie swoją przeznaczoną i się mnie pozbędzie, ale to ja nią byłam.
„To nie jest złe” – mruknął mój wilk. „Jest






