– Chcesz, aby ceremonia odbyła się w sobotę? – zapytał Killian, a jego wzrok powędrował z mojej twarzy na znak naznaczenia, w pełni wyeksponowany na mojej szyi.
– Tak. Mam nadzieję, że to nie będzie problemem. – Dotknęłam śladu na skórze, czując się nieswojo.
– Jestem Królem Alfą – mruknął, ponownie zerkając na moją szyję. – A ty jesteś moją królową. Jeśli sobie życzysz, ceremonię możemy urządzić






