*** Punkt Widzenia Marka ***
Przeczesałem palcami włosy Rii. Spała spokojnie obok mnie na moim szpitalnym łóżku. Kam wielokrotnie ją ostrzegała, żeby nigdzie nie chodziła. Ria i tak zakradała się do mojego pokoju po nocnej zmianie i wślizgiwała się do łóżka obok mnie. Nigdy bym jej nie wygonił. Nie wiem, dlaczego po prostu nie umieścili nas w jednym pokoju.
W przeszłości nigdy tak naprawdę się o n






