**Punkt widzenia Rose**
Nastał nowy dzień, a jednak wcale tak się nie czułam; noc wciąż przylegała do mnie jak druga skóra. Nie spałam. Żadne z nas nie spało...
Dom był zbyt cichy, odkąd Ashton i Hunt wyjechali, powietrze o wiele za ciężkie od niepewności.
Każde skrzypnięcie desek podłogowych, każdy odległy dźwięk z zewnątrz sprawiał, że serce podchodziło mi do gardła.
Spędziłam większość nocy, kr






