Przejdź do punktu widzenia Rolfa Tytusa:
Niedługo potem Gwen znowu zasnęła, a ja nie mogłem przestać się martwić, widząc ją coraz bardziej kruchą i bladą.
Wilk mnie ostrzegał; wspomnienie tego, jak wołała jego imię, wskazywało, że Destine była na granicy świadomości, a to byłoby bardzo niebezpieczne dla nich obu.
Destine nie byłaby w stanie przetrwać w ciele wypełnionym trucizną tojadu, więc skutk






