Samochód pędził drogą, podczas gdy Iris łapała oddech po śmiechu, opierając się wygodnie o pierś Astarotha. Podróżowali z Sydney na najbliższe lotnisko.
Gdy zbliżyli się do prywatnego odrzutowca czekającego na nich na płycie lotniska, Iris nie potrafiła ukryć zaskoczenia.
Zatrzymała się w miejscu z szeroko otwartymi oczami i spojrzała na Astarotha z wyrazem rozbawienia zmieszanego z podziwem.
– Um






