Astaroth wypuścił powoli powietrze, uspokajając się, po czym przeniósł wzrok na Iris. – To żałosne – powiedział, a w jego głosie brzmiała nuta rozbawienia.
Iris zaśmiała się sucho.
Wiedziała, że tego rodzaju małostkowe przepychanki są błahe dla demona jego rangi – Generała Podziemia, zaprawionego w znacznie groźniejszych konfliktach.
– Jeśli nie ty, demonie, to kto? – Głos Alfy Malika odbił się os






