Atmosfera była chłodniejsza, jakby budynek spowijało coś, co przyprawiało mnie o gęsią skórkę.
Było zimno, jakby miało wydarzyć się coś złego, i nie mogłam powstrzymać wewnętrznego niepokoju.
Co to jest?
Co ja tu czuję?
Wypuszczając ciężko powietrze, weszłam do głównego budynku w kierunku gabinetu doktor Wendy. Tak, byłam tu już długo, znałam drogę do biura leczącej mnie lekarki.
Alexa i Kurt, idą






