Perspektywa Sabriny:
Mężczyzna lekceważąco odprawił strażnika machnięciem ręki. "Ja się tym zajmę." Powiedział.
Strażnik skłonił się i odszedł. Spojrzałam jeszcze raz na mężczyznę. Wasza Wysokość. To nie był tytuł nadawany każdemu. Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie jest byle kim.
"Jak masz na imię?" Zapytał z uprzejmym uśmiechem na twarzy.
"Sue." Odpowiedziałam. "Mam na imię Sue."
"Tylko






