Perspektywa Sabriny:
"Na łóżko. Rozbieraj się. Już."
Wpatrywałam się w Marcela, jakby wyrosła mu dodatkowa głowa. "Co?" Mój głos zabrzmiał jak zdezorientowany szept.
"Słyszałaś mnie. Rozbieraj się i wchodź na łóżko."
Zawahałam się. Fala paniki przeszyła moje ciało i zmusiłam się do opanowania. To musi być żart. Nie może mówić poważnie w tej chwili.
Ścisnęłam mocno poduszkę w dłoniach, jakbym chcia






