Perspektywa Sabriny:
Devon stał w progu, z ramionami mocno skrzyżowanymi na piersi. Jego złote oczy iskrzyły się gniewem. Serce opadło mi do żołądka, gdy jego wzrok spoczął na mnie. O mój Boże… dlaczego wygląda, jakby miał mnie zaraz rozerwać na strzępy?
Co on tu robi?! Nigdy się nie spodziewałam, że się tu zjawi. Jak tu dotarł? Po tym, jak ostatnim razem wybiegł wściekły, wątpiłam, że kiedykolwie






