Perspektywa Xandera:
Caldan i Sabrina. Wrócili? Do pałacu?
– Wpuścić ich – powiedziałem do strażnika, starając się utrzymać ton głosu pod kontrolą.
– Tak, Wasza Wysokość. – Strażnik skłonił się i odszedł. Chwilę później wrócił z Caldanem i Sabriną.
Wstrzymałem oddech, gdy ją zobaczyłem. Cała i zdrowa, w jednym kawałku, choć wyglądała na wyczerpaną.
Poczułem naraz przypływ wielu emocji. Ulgę. Radoś






