POV SABRINY:
Ledwo zmrużyłam oko.
Zeszłej nocy, po ucieczce z komnaty Króla, wpełzłam pod kołdrę i zmusiłam się do zaśnięcia. Kiedy się obudziłam, było jeszcze ciemno, ledwie czwarta rano. Wzięłam prysznic, próbując zmyć z siebie jego zapach tak bardzo, jak tylko mogłam.
Panika wypełniła moje serce i żołądek. Zeszłej nocy przekroczyłam granicę.
Uderzyłam Króla.
Nie potrafiłam się uspokoić na tyle,






