PERSPEKTYWA TRZECIOOSOBOWA:
Nifra krążyła po swoim pokoju. Co jakiś czas przystawała i spoglądała na Acherona, który siedział spokojny jak zawsze. Doprowadzało ją do szału to, jak opanowany i niewzruszony był dosłownie wszystkim. Zawsze taki był. Jego oczy śledziły każdy jej ruch, a nerwowe stukanie jego stopy o podłogę doprowadzało ją do szaleństwa.
– Jaki masz właściwie problem? – warknęła na ni






