Perspektywa Sabriny
Opadła mi szczęka, gdy wpatrywałam się w niego osłupiała, a to, co właśnie powiedział, odbijało się echem w mojej głowie. Nie mogłam uwierzyć własnym uszom, a kiedy Calden zauważył zgorszone wyrażenie na mojej twarzy, jedynie zachichotał, zanim nalał wina dla nas dwojga.
– Co miałeś na myśli? – zdołałam wyszeptać, ale on tylko wzruszył ramionami, podając mi mój kieliszek. Przeł






