Perspektywa Sabriny
Kiedy szłam, Rose z trudem dotrzymywała mi kroku. Byłam trochę nieśmiała, bo minęły wieki, odkąd byłam tak wystrojona, a nawet wtedy musiałam ubierać się z szacunkiem jako luna, którą inne kobiety podziwiały. Musiałam ubierać się przyzwoicie i skromnie, nigdy nie odsłaniając dekoltu ani nie nosząc zbyt ciasnych gorsetów. A Zayn tak bardzo mnie za to chwalił, dlatego tak bardzo






