Perspektywa Sabriny:
– W pełni się zgadzam, Sabrino – odparł król. Poprawił się na siedzeniu, odchrząknął i zaczął mówić.
Chyba naprawdę potrzebuję teraz tej herbaty. Nalałam sobie filiżankę, a z szacunku nalałam i jemu. Wzięłam ciastko i ugryzłam. Moje spojrzenie zachęcało go do kontynuowania.
– Byłem wobec ciebie grubiański. Od samego początku. Wplątałem cię z szaleńcem i oskarżyłem o bycie taki






