Perspektywa Xandera:
– To musiało boleć – powiedziała Sabrina, jej ton był ostry i kąśliwy. – I nie chcę umniejszać twojego bólu, ale widok, jak traktujesz mnie, jakbym była najbardziej nieistotną rzeczą na świecie, jakbym nic nie znaczyła, jakbym była jednorazowa… to bolało.
Czekałem, aż skończy. Ból w jej głosie przeszył moje serce jak nóż. Zebrała się w sobie, pomimo łez zbierających się w kąci






