Perspektywa Xandera:
Kiedy już wszystko zostało powiedziane i zrobione, Sabrina padła jak mucha. Bez wątpienia dzisiejszy dzień musiał ją nieźle wykończyć.
Siedziałem przy jej łóżku, obserwując miarowe wznoszenie się i opadanie jej piersi, które świadczyło o tym, że żyje i oddycha.
Fakt, że ta kobieta jest moja, i tylko moja, wciąż wydaje mi się trudny do uwierzenia.
Dobra, może nie jest moja w pe






