Perspektywa Sabriny:
Serce waliło mi jak młotem w uszach, a w brzuchu rozgościł się strach. Zayn i Iris. W samym środku tego wszystkiego. Ukryłam swoje zakłopotanie olśniewającym uśmiechem.
– Iris. Zayn. Jakie zaskoczenie, że was tu widzę.
Iris zaśmiała się. – Zaskoczenie, że nas?! Ojej! Nie miałam pojęcia, że to ty! Prawda?! – Zwróciła się do Zayna.
Drań bezwstydnie zmierzył mnie wzrokiem. Poczuł






