Perspektywa Sabriny:
"Później" – powiedział król. Złapał mnie za ramiona i rzucił na łóżko, zawisając nade mną.
Wstrzymałam oddech, a moje oczy rozszerzyły się z szoku na ten nagły ruch. "Proszę, Wasza Wysokość, proszę…"
"Później, moja miłości" – powiedział, składając delikatny pocałunek na moich ustach. "Teraz muszę być w tobie."
Nie ukryłam niezadowolonego nadąsania. "To niesprawiedliwe…"
"Mamy






