Perspektywa Sabriny:
Poczułam uśmiech na twarzy, zanim jeszcze w pełni się obudziłam.
Uświadomiłam sobie delikatny dotyk na moim nagim ramieniu, duże i ciepłe ciało przyciśnięte do moich pleców.
– Dzień dobry – powiedział król, składając delikatny pocałunek na mojej łopatce. – Jak się masz, mój aniele?
W moim brzuchu zatrzepotało. – Dobrze. Długo już nie śpisz?
Pocałował mnie więcej w ramię i w ka






