Perspektywa Sabriny:
Lord Acheron zaczerwienił się. Jego oczy rozszerzyły się, a on obrzucił mnie gniewnym spojrzeniem. Uważnie go obserwowałam. Niestety, ku mojemu rozczarowaniu, nie wyglądał, jakby w ogóle poczuł się przyłapany.
Obrzydzenie wyryło się na jego brwi, a on warknął. "C-co?! Romantyczne uczucia?!"
Zamruczałam i skinęłam głową, dwukrotnie stukając się w podbródek. "Romantyczne uczucia






