Perspektywa Xandera:
Podszedłem do niej. Jej służąca pierwsza mnie zauważyła. Szturchnęła nagląco Sabrinę i skłoniła się.
– Wasza Wysokość – powiedziała dziewczyna. Jej głos drżał, gdy mówiła.
Sabrina odwróciła się do mnie. I jej uśmiech natychmiast zgasł. Szybko złapała służącą za rękę i zaczęła ją odciągać. – Chodźmy już – powiedziała do niej. Oddaliła się pospiesznie o dwa kroki, zanim ją zatrz






