– Chcesz mnie się pozbyć, co?
Chester nie wpadł w panikę. Zamiast tego uśmiechnął się i potarł pulchną bródkę Cala, drocząc się z nim. Cal zachichotał, wyglądając przeuroczo.
Charity patrzyła, jak jej syn radośnie uśmiecha się do Chestera. Wydawało się, że Cal oswoił się z Chesterem w ciągu jednego dnia.
Poirytowana Charity przeniosła syna na drugą stronę. – Nie dotykaj mojego syna.
– Dobrze. No c






