Charity cofnęła rękę. – Jedź ostrożnie.
Gdy Chester miał właśnie zmienić bieg, zadzwonił jego telefon.
Spojrzał na powiadomienie o połączeniu przychodzącym, a przez jego oczy przemknął cień sarkazmu.
– Odbierz – Charity wzięła jego telefon i dotknęła przycisk „Odbierz”. Wtedy rozległ się płacz pani Jewell.
– Chester, pospiesz się i wracaj do domu. Nie wiem dlaczego, ale zabrali twojego tatę. Twier






