Rozdział 172
Zdrętwiała w jednej chwili, paraliżował ją szok. Telefon, który przed chwilą podniosła z ziemi, wypadł jej z rąk i uderzył o podłoże.
– Mamo!!! – zdołała zawołać, wyciągając ręce, by jej dotknąć. To była ona. Jak to możliwe, że przeżyła? – zadawała sobie pytanie Lisa, wpatrując się w bliznę na jej czole.
To było dokładnie to miejsce, w które została postrzelona; rana się zagoiła, ale






