Rozdział 213
Tymczasem Lisa stała przed salą Alfreda, rozmawiając przez telefon z Diną.
– Tak bardzo przepraszam, że wyjechałam bez słowa. Alfred został postrzelony i musiałam go zobaczyć – powiedziała Lisa, a Dina westchnęła cicho.
– W porządku, nie musisz przepraszać. Cieszę się, że jesteś z nim i że nic mu nie jest – powiedziała Dina smutnym tonem. Lisa zauważyła po jej głosie, że brzmiała na p






