Alaria:
Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że będę tracić sen, bo Enzo został ranny, powiedziałabym mu, że jest głupcem. Ale oto stałam tutaj, krążąc po tym cholernym szpitalnym korytarzu, czekając, aż wyjdzie z sali operacyjnej.
Byli tu Ezio, mama i Ashton. Nie miałam serca zostawić syna z dala ode mnie w domu watahy Ezio.
– Alario, musisz usiąść – powiedziała mama, patrząc na mnie. Wstała z krze






