Enzo:
– Co masz na myśli, mówiąc, że Yasmin zaginęła? – zapytałem, marszcząc brwi na mężczyznę.
Spojrzałem na Alarię, która pokręciła głową, niemo prosząc mnie, bym nie reagował zbyt gwałtownie; ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowaliśmy, było to, by Matias martwił się bardziej, niż już to wyraźnie robił. Oczy mężczyzny były ciemniejsze niż kiedykolwiek i wiedziałem, że nie będę mógł go winić. Yasmin






