Katherine:
– Naprawdę wierzysz, że mój ojciec ci ulegnie? – zapytała Yasmin, unosząc brew z rozbawieniem. – Możesz tylko pomarzyć. Nawet Alfa Enzo nie będzie sobie tobą zawracał głowy. To nie tak, że zasługujesz na jakąkolwiek uwagę…
Chwyciłam ją za brodę, wbijając paznokcie w jej skórę, a ona napluła mi w twarz, zaskakując mnie.
– Zrób to jeszcze raz, a utnę ci język… – zrobiła to ponownie, spraw






