Enzo:
Zszedłem do jadalni, by zmarszczyć brwi na widok Alarii, która wstała w chwili, gdy wszedłem do pomieszczenia.
Jej oczy odmawiały spotkania z moimi, a ja musiałem zmusić się, by odwrócić wzrok, gdy pochyliłem się i pocałowałem czubek głowy mojego syna. Ashton uśmiechnął się i spojrzał na mnie radosnymi, spokojnymi oczami.
— Mama mówi, że nie mogę iść dziś do szkoły, tatusiu. Mówi, że jest zb






