Enzo:
– Zakładam, że nie jesteście zbyt szczęśliwi, widząc mnie – powiedział Alfa renegatów, podchodząc do nas.
Objąłem ramieniem moją żonę, wciągając ją za siebie, a mężczyzna uniósł rozbawioną brew, po czym skinął głową.
– Nie mogę was winić za to, że nie podoba wam się moja obecność, ale jestem ciekaw: czy naprawdę wierzycie, że możecie ją przede mną ukryć, jeśli będę chciał ją dopaść? – zapyta






