Lu Shengyao wzdrygnął się i szybko uśmiechnął przepraszająco. – Dobra, myliłem się. Szwagierko, nie martw się, kazałem już lekarzom tutaj obiecać, że dopilnują, by nie zostały żadne blizny. Poza tym, pomogę ci zemścić się na osobie, która cię potrąciła. Na pewno sprawię, że pożałuje, że nie umarła zamiast tego!
Tang Ruochu zastygła. – Już dowiedzieliście się, kto to był?
Lu Shengyao skinął głową.






