Lu Shengyao parsknął i powiedział sarkastycznie: – Wykorzystujesz swoją pozycję tylko do tego, by dręczyć innych, jak śmiesz wygłaszać tak odważne stwierdzenia. Naprawdę chciałbym zobaczyć, jak planujesz sprawić, bym stracił grunt pod nogami w mieście Beining.
Następnie całkowicie zignorował groźbę Yang Qianqian i odwrócił się, by uśmiechnąć się do Song Anyi. – Anyi, jedzmy dalej. Ignoruj te psy,






