Z jakiegoś powodu Tang Ruochu nagle poczuła się bardzo niekomfortowo.
Lu Shijin zdawał się to wyczuwać. Spojrzał na nią i powiedział nagle: – Jeśli moja pani czuje się niekomfortowo, mogę ich odprawić.
– Nie trzeba. Po prostu czuję się trochę dziwnie ze świadomością, że ludzie gapią się na wszystko, co robię. Myślę jednak, że teściowa musiała mieć swoje powody, by dać ci dwóch ochroniarzy, prawda?






