– Czego? – Tang Ruochu uśmiechnęła się z przekąsem. – Lu Xiaolin, zanim umrę, pociągnę cię ze sobą do piekła.
Patrząc na Tang Ruochu, która była przerażająca niczym Szatan, Lu Xiaolin przełknęła ślinę, nie ważąc się odezwać ani słowem.
Czując ból w poparzonych piersiach, Tang Ruochu wzięła głęboki oddech, by go znieść, i spojrzała na Lu Xiaolin chłodno, po czym odeszła.
Gdy zniknęła, noga Lu Xiaol






