Wpatrywała się w nie srogo, roztaczając przytłaczającą aurę pewności siebie. Jej piękne oczy wypełnione były chłodnym osądem, mroźnym jak sople lodu zimą. Lu Xiaolin i jej banda poczuły jedynie zimny strach wspinający się od stóp, nie ważąc się nawet otworzyć ust.
Prawdę mówiąc, nawet Song Anyi była zszokowana wyrazem twarzy Tang Ruochu. Chu, którą znała, nigdy nie miała tak przerażającego wyrazu






