Tang Ruochu stała z boku w milczeniu, obserwując rozwój całego tego incydentu. Na dnie jej oczu błysnął niezgłębiony blask.
Pewne rzeczy, które miały się wydarzyć, wydarzą się. Więc dlaczego po prostu nie pozwolić sprawom toczyć się swoim torem?
– Shengyao, idź się umyć do łazienki. W przeciwnym razie zszargasz swój wizerunek, jeśli wyjdziesz w takim stanie – powiedziała Tang Ruochu.
– Ale... – Lu






